Rozpoczynam cykl wpisów, w którym przybliżam stare niemieckie pismo odręczne kurrenta (niem. die Kurrent lub die Kurrentschrift). Po co się go uczyć i czy trzeba znać niemiecki? Kurrenta jest nie tylko bardzo estetyczna w kaligrafii, ale jej znajomość umożliwi ci odcyfrowanie zapisków na starych dokumentach, pocztówkach i albumach napisanych po niemiecku czy polsku. Gdy uda Ci się odczytać litery, skorzystanie ze słownika będzie dużo prostsze.
[ Tekst pierwotnie ukazał się 01/04/2020 w czasie lockdownu na moim poprzednim blogu www.slowbraq.pl, Aktualizacja: 19/01/2026]
Co to jest kurrenta?
Kurrenta to stare niemieckie pismo odręczne powszechnie używane do XX wieku w całych Niemczech. W Polsce stosowano je na terenach pod zaborami oraz okupacją, ale niektóre litery pojawiają się czasami także w polskim piśmie odręcznym sprzed lat. Kurrenta znana jest pod różnymi nazwami (nie zawsze poprawnymi): sütterlin, gotyk, neogotyk, szwabacha, pismo łamane. Poprawnym określeniem po polsku jest kurrenta oraz pismo neogotyckie, którym określa się tylko pismo odręczne.
W 1941 roku Adolf Hitler zdecydował o zastąpieniu pisma neogotyckiego pismem łacińskiem, błędnie uzasadniając, że pochodzi ono z hebrajskiego. Nie jest to prawdą, ponieważ kurrenta wywodzi się od późnośredniowiecznego pisma bastarda i była używana od XVI aż do XX wieku na całym obszarze niemieckojęzycznym.
Kurrentę stosowano także na obszarze Skandynawii (Dania i Norwegia) aż do 1875 roku, gdzie określano ją jako „gotisk skrift”; w Szwajcarii do XIX wieku oraz w Czechach i Polsce. W XIX i XX wieku stosowano równolegle także łacińską wersję pisma, a osoby umiejące czytać i pisać zwykle posiadały wiedzę na temat obu tych krojów.
Historia i kontekst stosowania w Polsce
Umiejętność czytania kurrenty przydaje się w badaniach genealogicznych oraz historycznych. Oczywiście dużo zależało od polityki językowo-kulturowej danych obszarów, lecz mieszkańcy Polski z konkretnych regionów, którzy badają ich historię, mogą spotykać się z pismem neogotyckim częściej niż inni.
Przykładowo: kurrentą będzie wypisanych wiele dokumentów osób zamieszkujących tereny zaboru pruskiego i austrowęgierskiego z lat 1795-1918, międzywojenne dokumenty na Śląsku i w ówczesnych Prusach, z czasu II wojny światowej dodatkowo na obszarach okupowanych – Kraju Warty (w dużym uproszczeniu: województwa wielkopolskie, łódzkie, warmińsko-mazurskie) oraz Generalnego Gubernatorstwa (z grubsza współczesne mazowieckie i tereny Galicji w Polsce i na Ukrainie), a także w nazistowskich obozach koncentracyjnych i innych miejscach pracy przymusowej w czasie II wojny światowej.
Pamiętajmy jednak, że to krój bardzo stary i używano go jeszcze przed zaborami. Kurrentą spisywano teksty kultury, rękopisy, poeci pisali nim wiersze, zakochani – listy, rodziny – pamiątkowe wpisy do albumów, a pisarze książki. W artystycznych i kulturalnych zastosowaniach jest moim zdaniem wyjątkowo piękny.
Charakterystyka pisma Kurrent
Pismo neogotyckie zmieniało się na przestrzeni wieków. Inaczej pisał Goethe, a inaczej osoby żyjące 100 lat temu. Pewną rolę odegrała też zmiana technologiczna materiałów – stopniowe odchodzenie od stosowania piór gęsich na rzecz coraz bardziej powszechnych stalówek.
Mając do wyboru kilka wariantów kurrenty z różnych okresów, rodzi się pytanie – którego się uczyć?
Współcześnie, osoby uczące się tego pisma najchętniej wybierają wariant kurrenty z około roku 1900 z kilku powodów. Dostępność oryginalnych podręczników to jeden z nich. Walor estetyczny tego pisma to kolejny. Jest ono wyjątkowo czytelne i kształte, a przy tym umożliwia odczytanie wielu późniejszych dokumentów, dając solidną bazę do odczytywania także wcześniejszych. Aby odczytywać pismo sprzed 1900 roku, potrzeba odrobinę więcej wprawy i cierpliwości. Rozpowszechnione wówczas pióra gęsie sprawiają, że litery są nieco mniej zamaszyste, nie tak wyraziste jak te pisane stalówkami metalowymi. Zresztą w Polsce dokumenty sprzed 200 lat również nie wydają się nam aż tak czytelne, mimo, że pisane tym samym krojem pisma, którego używamy współcześnie. Niemniej, jeśli znamy wariant z 1900 przy odrobinie ćwiczeń odczytamy wszystko inne.
Przykład kurrenty z 1900 roku:

Warianty kurrenty
Sütterlin
Kurrenta często nazywana jest także pismem sütterlin (czytaj: züterlin), niemniej różni się ona nieco od niego. Pismo to zaprojektował Ludwig Sütterlin (1865-1917) dla pruskiego ministerstwa kultury jako pismo szkolne, stosowane do nauki pisania u dzieci. W 1915 wprowadzono je najpierw w Prusach Wschodnich, a potem w innych niemieckich landach. Pismo to wprowadzało pewną normalizację liter oraz uprościło ich kształt, podstawową różnicą jest brak pochylenia. Wraz z wprowadzeniem sütterlin nazwa „kurrenta” była coraz rzadziej stosowana na rzecz określenia „pismo Sütterlin” (niem. Sütterlinschrift) . Po 1945 uczono go jeszcze jako tzw. Schönschrift („piękne pismo”), aby dzieci były chociaż w stanie odczytać listy od rodziców. Współcześnie obu określeń często używa się zamiennie.
Osoba znająca kurrentę, jest w stanie odczytać ten wariant, ponieważ użyte są właściwie te same litery, lecz bez nachylenia, niejako postawione na baczność. Nie są również cieniowane, dlatego łatwiej się je pisze dzieciom, które nie umieją używać elastycznych stalówek (lub współczesnym początkującym, którzy sięgają po długopis).

Offenbacha
W Hesji w tym czasie w 1927 roku pedagog Rudolf Koch rozwijał własny wariant pisma. Odrzucił on wersje sütterlin oraz łacińską, jednocześnie zastosował do kurrenty szeroką stalówkę (niem. Breitfeder). Stworzone przez niego pismo offenbacha (niem. Offenbacher Schrift) w wersji niemieckiej oraz łacińskiej nie zyskało na popularności, ponieważ wariant Sütterlin obowiązywał już wówczas w 1930 roku w praktycznie wszystkich niemieckich landach.
Również ten wariant jest czytelny dla osoby, która zna kurrentę.

Jak zacząć czytać pismo Kurrent (mini-kurs)?
Napisałam tutaj krótki i zupełnie darmowy kurs czytania kurrenty po polsku. Zajrzyj do niego, jeśli chcesz się samodzielnie zmierzyć z odczytaniem tego pisma. Spędziłam nad tym tekstem wiele czasu i zdecydowałam się udostępnić, aby każdy z Was zyskał możliwość przeczytania historii swoich rodzin lub historii swoich regionów. Będzie mi miło jeśli polecisz go innym, którym może się przydać.
Przykłady zastosowania w praktyce
Szczególnie ciekawe w badaniach genealogicznych są dokumenty użytkowe takie jak: akty urodzenia, akty zgonu, akty ślubu, księgi parafialne, księgi meldunkowe, kartoteki wojskowe, pozwolenia na pracę, wyroki sądów itp. Tego rodzaju dokumentów mamy w Polsce mnóstwo. Nawet jeśli dokument był wydrukowany (krojem do druku jest fraktura), to nierzadko zawierał pola do wypełniania, które są odręcznie wypisane kurrentą.
Jeżeli interesujesz się genealogią, historią administracji albo badasz historię regionu, gdzie wcześniej istniała niemieckojęzyczna administracja, znajomość tego pisma bardzo Ci się przyda.


Szczegółowe omówienie przykładów znajdziesz w oddzielnych wpisach:
Kto umie czytać pismo Kurrent?
W Polsce pismem neogotyckim posługują się czasami germaniści, archiwiści, a także historycy sztuki lub antropologowie. Z doświadczenia jednak mogę powiedzieć, że tutaj wiele zależy od uczelni, ponieważ rzadko jest to częścią programu nauczania w Polsce. W czasie moich studiów filologicznych mieliśmy jedynie 3-godzinny fakultatywny warsztat czytania kurrenty i fraktury, pisać nie uczyliśmy się wcale. Z tego powodu bardzo łatwo można spotkać osobę znającą świetnie niemiecki, a nie umiejącą … czytać starych dokumentów.
Wiele tekstów można odczytać samodzielnie lub z pomocą grup na Facebooku, które zajmują się genealogią ( rzadziej kaligrafią), zarówno w języku polskim jak i niemieckim lub czeskim. Tłumacze wolontariusze chętnie pomagają, lecz warto mieć na uwadze, że robią to w wolnym czasie, tłumaczenie nie jest trywialne i zajmuje im czas, a długie, nieczytelne lub powycinane w edytorze zdjęć teksty, w dodatku pozbawione metryczki i kontekstu są niemile widziane. Na niemieckich grupach z kolei znajdziemy wielu niemieckich seniorów, którzy chodzili do szkoły w latach 40.-ych, i jest to pismo najbliższe ich sercu. Z tego powodu to dobre miejsce na pytania o kartki pocztowe, listy i pamiątki, a nawet nagrobki. Współcześnie wśród młodszych osób w Niemczech, Austrii i Szwajcarii umiejętność czytania dawnego pisma posiadają głównie historycy i badacze genealogii, zajmujący się historią XIX i XX wieku naukowo.
Kiedy warto zlecić profesjonalne tłumaczenie?
Warto zwrócić się do profesjonalnego tłumacza specjalizującego się w tekstach historycznych, jeżeli zależy nam na dokładności tłumaczenia oraz przetłumaczeniu „wszystkiego”, a nie tylko głównych informacji. Biura tłumaczeniowe również podejmują się takich zleceń, lecz może być to bardziej kosztowne, z uwagi na fakt, że programy komputerowe i AI dość źle lub wcale radzą sobie z takimi tekstami.
Kiedy najbardziej skorzystamy ze współpracy z tłumaczem tekstów historycznych? Przykładowe sytuacje:
- kartoteki żołnierskie – ich przetłumaczenie wymaga znajomości kontekstów historycznych, licznych skrótów administracyjnych i pracy słownikowej
- niepewność w kwestii nazwisk, nazw miejscowości – profesjonalny tłumacz nawet w sytuacji niepewności wskazuje najbardziej prawdopodobne litery, które zawężą ilość możliwości
- mało czytelne – jeśli tekst jest uszkodzony lub plik jest fatalnej jakości, nie ma tu oczywiście gwarancji odczytania nawet przez specjalistę, lecz profesjonalni tłumacze są znacznie bardziej przyzwyczajeni do bazgrołów, niż przeciętny tłumacz. Często takie tłumaczenia wymagają więcej paleografii i grafologii niż umiejętności czytania
- teksty sprzed 1880 roku – związane jest to z ewolucją materiałów piśmienniczych – te teksty są najczęściej bardzo nieczytelne.
- tekst jest długi lub zawiera wiele stron – na Facebooku tego typu posty-prośny są raczej niemile widziane. Dla tłumacza wolontariusza takie zapytania oznaczają wiele godzin pracy za darmo, dlatego w dobrym tonie leży, żeby pytający sprecyzował pytanie tak, aby dało się odpowiedzieć na nie szybko.
- nie wiadomo, czy i która strona dotyczy przodka – gdy mamy całą księgę lub rejestr, tłumacz profesjonalny za niewielką opłatą może wskazać co warto skopiować i które strony faktycznie czytać oraz oszczędzić nam czas.
- weryfikacja hipotez badawczych – do tłumacza profesjonalnego można wysyłać teksty za pytaniem czy znajduje się w tekście odpowiedź na hipotezę badawczą, którą weryfikujemy np. czy jest w tekście mowa o zaginionym bracie? Czy to na pewno tego przodka dotyczy ten dokument itd? Zwykle są to tanie w realizacji zlecenia, a mając taką informację możemy albo zlecić tłumaczenie, albo oszczędzić pieniądze na tłumaczeniu, które wcale nie dotyczy osoby, której poszukujemy.
- sprawdzenie własnej transkrypcji – bardzo zachęcam to tej opcji. Można spróbować samodzielnie odczytać, a następnie wysłać tekst z transkrypcją do profesjonalnego tłumacza. Dzięki temu, można poprawić własną umiejętność czytania i nabyć więcej doświadczenia, a przy okazji odkryć fakty, które uszły naszej uwadze. Tego typu zlecenia są również tańsze w realizacji, gdyż nie wymagają od profesjonalnego tłumacza tyle czasu, co kompletne tłumaczenie.
Ponadto, profesjonalny_a tłumacz_ka tekstów historycznych zwraca większą uwagę na szczegóły tekstu i zapisy liter, kontekst historyczny, region, może pomóc w komentarzu interpretacyjnym. Możesz oczekiwać także większej dokładności oraz jednoznaczności, a gdy nie jest to możliwe, przynajmniej zawężenia możliwości występowania konkretnych liter np w nazwie miejscowości lub nazwisku.
Mam nadzieję, że ten krótki artykuł posłuży Ci jako pomoc w czytaniu pisma neogotyckiego.
Czy podoba Ci się ten krój pisma? Miałeś/aś z nim wcześniej do czynienia, a może już umiesz je odczytać?

Dodaj komentarz